wtorek, 24 stycznia 2012

Pachnące tarty

Lubię otaczać się pięknymi zapachami. Najlepiej, kiedy są to zapachy naturalne- kwiatów, owoców, drzew... Ale kiedy deficyt w tej materii, poszukuję zapachów "odtworzonych i miło kojarzących się.
Od kilku miesięcy jestem absolutną fanką zapachów  "Yankee Candle".  Kupiłam najpierw jedną "tartę" tj wosk pachnący, połowicznie rozpakowałam i położyłam w centralnym miejscu mieszkania. Upajałam się zapachem przechodząc każdorazowo obok. Cudowne uczucie. Wosk pięknie pachniał, nie drażnił, nie denerwował, wciąż pachniał. Okazało się, że prócz wosków są jeszcze dostępne świeczki tradycyjne i w szklanych ślicznych słoiczkach i słojach. Ze względu na ich cenę :-( zdecydowałam się narazie na  woskowe tarty- multum kompozycji zapachowych, a cena przystępna. Tarty wkłada się do specjalnych kominków woskowych, zapala się od spodu  świeczkę typu telight i rozkoszuje się roztapiającym pachnidłem....


Zapachy nie wietrzeją i długo utrzymują się w powietrzu....


Myślę, że są doskonałą alternatywą dla olejków eterycznych- nie trzeba pilnować parującej wody, nie drażnią, tak jak wtyczki elektryczne, pobudzają zmysły, przywołują wspomnienia, rozbudzają wyobraźnię....


Te zapachy otaczają mnie ostatnio. Przyjemne, delikatne mieszanki. Są autentyczne i pachną tak jak powinny- "świeżo ścięte róże", "delikatność bieli"...


Relaks, relaks, relaks........


A kiedy świeczka się wypali, wosk zastyga. Możesz roztopić go ponownie, ponieważ starcza na bardzo długo....


P.S. To nie była reklama a jedynie zachwyt nowym odkryciem.



17 komentarze:

umbrella pisze...

Mmmm,aż poczułam te zapachy.Faktycznie starczają na bardzo długo.Przed świętami kupiłam jakiś świąteczno-zimowy zapach i mam go jeszcze.Uwielbiam subtelny zapach świec.Pozdrawiam

Giga pisze...

Będę się musiała tym zainteresować,bo mi aż zapachniało :-), czytając Twój post. Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Ha! Dzięki Tobie mam pomysł na prezent dla córki!
Ninka.

PATI pisze...

O dziekuje:) Uwielbiam kominki i zapachy w domu.Pale kominki cala zime od lat.Minusem jest wlasnie pilnowanie parujacej wody.

Swietna sprawa.Moje zapytanie ?
Kominek musi byc typowy na wosk? tak jak piszesz? I gdzie nabylas te pachnidelka? Zwykle markety czy w kwiaciarniach szukac?Pozdrawiam

Sabik pisze...

Witaj Kochana! Ach jakiż eteryczny pościk Lusi...

lubię świece izapach..ale z uwagi na dzieci nigdy nie stosujężadnych chemicznych typu kontaktowe pachnidła...

tarty to zdaje się będzię dobra alternatywa i powiem CI, że pierwszy raz je widzę.. wiesz ja w domku uwiązana z dzieciarnią i nowinek nie znam :-))))

Cudnie wygląda ten deliktatny komineczek!!

Anonimowy pisze...

MMMMmmmm... Wspaniale pachnie :)
Muszę się zaopatrzyć w takie woskowe świeczki :)
siaaska
www.siaaska.zieloneblogi.pl

Lusi pisze...

Witam wszystkie miłe osóbki:-) Kominek i tarty kupiłam w dobrze zaopatrzonym sklepie z wystrojem wnętrz w mojej miejscowości. Ale wiem, że w sklepach internetowych też mozna je nabyć w podobnych cenach. Nie będę nikomu robić reklamy i sugerować w którym sklepie można kupić, ale wystarczy wklikać "yankee candle" i na pewno traficie na cały asortyment tej amerykańskiej firmy. Polecam woski, bo są tanie i na bardzo długo starczają.

Pati nie wiem jak te woski zachowają się w innych kominkach- można spróbować;-) Zawsze można zeskrobać;-) Wydaje mi się, że chodzi tutaj o odległość świeczki od podgrzewacza, no i o rozmiar miseczki na tartę. Tutaj mieści się w całości.
Pozdrawiam Was serdecznie
Lusi

PATI pisze...

;;)))

Dzieki wielkie.Juz posznupalam po necie::))

http://www.magiczneswiece.pl/informacyjna-11.html

Natrafilam na jedna z ofert:)
Mysle ze napewno cos znajde.Natomiast na allegro pustki.:)
Pozdrawiam

Renia pisze...

Na pewno przyjemny zapach, też lubię palić świece. Pozdrawiam

Lusi pisze...

Ninka- właśnie przeczytałam Twój komentarz:-) Ja ostatnio też koleżance doradziłam kominki i woski na prezent urodzinowy- jest nimi zachwycona. Ja byłabym na pewno zadowolona gdybym taki dostała:-)

Giga- polecam:-)

Sabi- ja nie jestem uwiązana, ale przez długi czas byłam przekonana, że ten wosk kruszy się w wodzie w miseczce kominka:-)

Pati- rozumiem-posznupałaś:-))))))) (jeee!!!naszo dziołcha:-)))

magdalenia pisze...

Lusi, wierzę, że zapachy cudne ale gdzie można je zakupić?

Tomaszowa pisze...

Śliczny masz ten kominek. To doskonały pomysł na prezent. Muszę zapamiętać.

Pozdrawiam ciepło:)
Tomaszowa

Lusi pisze...

Madzia i Tomaszowa:-) Jak fajnie, że jesteście:-) No dobra: Miałam nikomu nie robić reklamy, ale największy wybór zapachów znalazłam tutaj:

http://www.swiatzapachow.pl/index.html

Mona pisze...

Takie zpachy w zimowe , mrozne wieczory przypominają lato i rozgrzewają nasze myśli ...Pozdrawiam

Sabik pisze...

Lusi zaprosiłam CIę do zabawy...http://malachitowa-laka.blogspot.com/2012/01/moje-ulubione-seriale-blogowa-zabawa.html

pozdrawiam gorąco, u nas ziąb jak piernik!!

Sabik pisze...

Lusi gdzie Ty się podziewasz...?

Anonimowy pisze...

witam, ja znalazlam dobry opis/instrukcje na jednym z blogów, polecam dla tych co nie wiedza nic o tych woskach http://candle-room.blogspot.co.uk/p/porady.html